Posty

Wyświetlanie postów z lutego 28, 2021

Codzienność ujarzmiona

Może z tym ujarzmieniem to przesada, ale: zdejmowanie kamienia z uzębienia w poniedziałek, przegląd u zubnego wracza w czwartek (i raczej będzie ciąg dalszy), kontrolne USG 15 marca, z mammografią i kontrolą u dr. R. jeszcze poczekam, prace ręczne wykonane, w procesie pracy nad zleceniami piłka jest nie po mojej stronie, czyli na razie swoje zrobiłam.  To nie było proste zlecenie i przysporzyło mi sporo stresu. Praca doktorska jeszcze przed akceptacją promotora, czyli najpierw czytam ja, potem promotor, uff. Pochylałam się już nad doktoratami, ale zawsze po obronie, przygotowując je do publikacji. W tym wypadku autorka od wielu lat w Niemczech, tam kończyła studia, teraz robi w Polsce doktorat, a jej pisemny polski jest, oględnie mówiąc, taki sobie (co zrozumiałe), stąd konieczność nadania temu formy poprawnej językowo przed przekazaniem promotorowi. Długo wahałam się, czy w ogóle się tego podejmować, ale autorka, którą poznałam pod koniec lat 90. (acz kontaktów nie utrzymywałyśmy ...